|
Ewelina juz wróciła z Szymkiem do domu. Poszła z małym właśnie do lekarza, bo znowu ma kaszel. Jak wróci, to z pewnością opisze przeżycia z Zabajki. Mamy nowy panel dzięki Łukaszowi, więc wpisywanie, to obecnie sama przyjemność tworzenia ;))
--------------------------------------------------------
Byłam dziś z Szymkiem u pani doktor.Szymek ma zapalenie oskrzeli-dostał antybiotyk i mnóstwo syropków wykrzsztuśnych.Ogólnie czuje się dobrze,tylko w nocy się dusi przez ten kaszel.W Zabajce,było super-Szymek dzielnie ćwiczył do ostatniego tchu.Przyjechaliśmy wczoraj,choć mieliśmy być do wtorku-zajęcia zostały odrobione w piątek i sobotę.Teraz kolejny turnus już 18 stycznia 2008.
|
|
Witam
Korzystając z okazji dziękuje FUNDACJI POLSAT za wsparcie finansowe,oraz za to,że dzięki Szymkowym SMS-om mój kochany synek ma zapewnione na cały 2008 rok turnusy w ośrodku Zabajka w Złotowie.Jesteście WIELCY.
|
Szymek od wczoraj był bardzo zdenerwowany i podniecony,gdyż zastanawiał się czy przyjdzie do niego Mikołaj.Zaraz jak się dziś obudził to szybciutko sprawdził ,czy coś jest w bucikach.Oczwiście Mikołaj przyniósł mu samochodziki hot wheels oraz słodycze.Ogólnie Szymkowi już się odrywa ten kaszel.Dostaje jezcze cały czas antybiotyk i syropy.
|
Dziś w nocy Natalka sie strasznie dusiła i kaszlała.O 5-tej nad ranem pojechałam z mężem i z nią na pogotowie,gdzie lekarz pediatra skierował nas zaraz na oddział.Okazało się,że ma ostre podgłośniowe zapalenie krtani i ropne obustronne zapalenie ucha środkowego.Ma podawane kroplówki,antybiotyk,syropy oraz robione inchalacje.21 grudnia Szymek ma w Gdańsku badanie MRI i echo.TRZYMAJCIE KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!POZDRAWIAM
|
|
Natalka nadal ma straszny kaszel.Dzis miała robione badania,był także laryngolog.Narazie stan zdrowia bez zmian.Natomiast Szymek bardzo tęskni za nami i chce ,abyśmy wróciły już do domku.Ja mam tylko cichą nadzieję,ze wypuszczą nas na święta.
|
|
Witam, opiszę pokrótce koncert, który sie odbył w sobotę.
Dzień 15 grudnia 2007 roku będzie jeszcze długo gościł w pamięci fanów rocka i hardcore. Muzyka świdrująca każdą komórkę ciała, mocne głosy wokalistów, ścisk, tłum, pot i wyzwalający taniec, to wszystko za sprawą dwóch kapel: Livestock i One Foot Japan, które zagrały charytatywnie w klubie Etap dla Szymka. Pierwszy zagrał Livestock, który dał z siebie maksymalnego powera - ściany dygotały w Etapie. Potem była przerwa na licytację fantów. Ludzie przygotowali się do udziału w licytacji i nie szczędzili pieniędzy na podbijanie ceny. Jako pierwsza została sprzedana bombka ręcznie malowana, a najwyższą cenę zaoferował za nią Piotr Kłosowski, który również zakupił maskotkę Livestock - Murzyna w moro. Atmosfera licytacji była gorąca, podnosili ją sami muzycy, którzy prześcigali się w słowach zachęty dla licytujących. Licytowano również duże zdjęcie w antyramie przedstawiające Kościół na Kozim Mostku w Sworach. Zdjęcie przekazał nam p. Prochowski – członek Stowarzyszenia Fotografików Aberracja. Wylicytował je Leszek Mazur (muzyk i gitarzysta chojnicki), wykazał się sercem i przekazał fant do ponownego licytowania. Drugim szczęśliwcem okazał się Rafał Zabrocki - szef Etapu. Nie zabrakło akcentów dziennikarskich podczas licytacji - Radek Osiński wylicytował kalendarz na 2008 rok , na którym są m.in. dzieci ze Stowarzyszenia Boża Krówka, a Michał Piepiorka - świnkę Chrumkę. Zlicytowany profesjonalnie przez Bartka Koniecznego misiek trafił do Leszka Gatz z zespołu One Foot Japan, a łoś ze świąteczną skarpetką do Roberta Labenc z Livestock. Płytka z podziękowaniem od Szymka i z autografami wszystkich muzyków z Livestock trafiła do Michała Karpiaka.
Łącznie z licytacji uzbierano kwotę 508zł, natomiast z biletów 656,10zł. Po licytacji zagrał One Foot Japan z mocnym ostrym i pełnym ekspresji wokalem. Poderwali ludzi do tańca. A kto nie miał miejsca... Cierpiał. Dla wszystkich, którzy licytowali, a nie mieli szczęścia wygrać, już dzisiaj zapowiadam imprezę: Mecz Futsal Samorządowców na Hali w Parku Wodnym dn. 31 stycznia 2008r. Będą również licytacje przeznaczone na dzieci z nowotworem ze Stowarzyszenia Boża Krówka.
Muzykom, szefowi Etapu i wszystkim, którzy przyczynili się w jakimkolwiek stopniu do wczorajszej imprezy serdecznie dziękuję.
prezes Bożej Krówki Aleksandra Czapiewska oraz mama Szymka Ewelina Wirkus
KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA Z KONCERTU:
|
...Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi i Jego zbawczej władzy! Otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! ...
Jan Paweł II
 
U Wirkusów przygotowania do Wigilii idą pełną parą. Ewelina namiętnie sprząta, gotuje i stroi dom. Szymek z braku laku siedzi przy kompku i gra w gierki, mała Natalka przeszkadza. Chce być noszona i przytulana, więc skutecznie się tego domaga ( wiadomo jak-wrzaskiem ;)) Tata Wiluś zapracowany, w pracy siedzi do wieczora, coby rodzinie zapewnić byt. No, a ja się dorwałam do kompa i przesyłam życzenia dla wszystkich, którzy są z nami, z Szymkiem i Bożą Krówką. Powysyłałam już wszystkim naszym sympatykom i przyjaciołom życzenia świąteczne ( przepraszam, że poszły podwójnie, ale to przez pomyłkę, bo myślałam, że się nie wysłały, a jednak tak ;))
Więc ze zdwojoną siłą przekazu jeszcze raz wszystkich pozdrawiam i niech te Święta Bożego Narodzenia będą ciepłe i pachnące plackiem, rybką i domowym gwarem. Tęsknotą pełną nadziei za nieobecnymi, muzyką i śpiewem na cześć Dzieciątka i niech zapach sianka przypomina nam, że w życiu wszystko, co kochane i piękne trwa chwilę, i musimy nauczyć się je chwytać, żeby przypadkiem nam nie uciekły i nie zgubiły się w gąszczu pełnego pośpiechu życia. I za słowami Jana Pawła II- "...nie bójcie sie otworzyć drzwi Chrystusowi...". Dajcie sie porwać Miłości.
Ola Czapiewska
|
|
Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA PRAGNIEMY ZŁOŻYĆ NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA,WSZYSTKIEGO DOBREGO,A PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA I MIŁOŚCI DO BLIŻNICH.
NATALKA,SZYMEK,EWELINA I WILHELM WIRKUS
|
Świeta,święta,święta i po świętach.Święta minęły w super świetnej rodzinnej atmosferze.Była choinka,karp,gwiazdor i prezenty.Na Wigilii byliśmy u dziadków na Książąt.Szymek był w siódmym niebie ,bo i tam czekał na niego ogromny prezent,choć najwięcej zabawy przyniosła mu gra warcaby.Jak wróciliśmy do domku to jeszcze musiał z nim grać dziadek Antek.Szymek poszedł spać o 23.................... a my zaraz po nim
|
|