Menu:

Strona Główna

       

Kalendarium
(25.11.2009)


Księga gości

Galeria

Galeria 2

Szymek w mediach

Forum Szymka

Zaświadczenia

Kontakt

Linki

Pomagają nam

Allegro dla Szymka

Nasze bannery




Klinika Pediatrii,
Hematologii, Onkologii,
Endokrynologii
Akademii Medycznej
w Gdańsku
tel. (0-58) 349-28-71/74





liczniki



Kalendarium

Czytaj: Od najnowszych   Od najstarszych

April 2006  May 2006  June 2006  July 2006  August 2006  September 2006  October 2006  November 2006  December 2006  January 2007  February 2007  March 2007  April 2007  May 2007  June 2007  July 2007  August 2007  September 2007  October 2007  November 2007  December 2007  January 2008  February 2008  March 2008  April 2008  May 2008  June 2008  July 2008  August 2008  September 2008  October 2008  November 2008  December 2008  January 2009  February 2009  March 2009  April 2009  May 2009  June 2009  July 2009  August 2009  September 2009  October 2009  November 2009  December 2009  January 2010  February 2010  March 2010  April 2010  May 2010  June 2010  July 2010  August 2010  September 2010 

01.03.2007
Długo nie pisałam,ale mam teraz mniej czasu od kiedy na świecie jest Natalka;-)) Szymek jest troszke nadal przeziębiony,ale ogólnie samopoczucie ma super.Dziś w nocy bolało go strasznie kolano.Obudził się z wielkim płaczem i trzeba było wmasowywać mu maść.W ciągu dnie gra oczywiście w hugo na komputerze.

03.03.2007
Hejka, tu Ola Czapiewska, dzisiaj sama napiszę kilka słów, bo mnie normalnie energia rozpiera :) A to z powodu takiego, że miałam dzisiaj wspaniałe popołudnie z Wirkusami.
Jestem cały czas pod wrażeniem małej pyzatej Natalki. Dzisiaj skończyła miesiąc, a wygląda jakby miała 3 , o! Czarne włoski, do tego długie i gęste, duże oczki rozleniwione ( na razie ciemnogranatowe). Grubiutka i mięciutka. I... głośniutka!!! Małe cudo natury... I najważniejsze, że z serduszkiem wszystko ok. Jest szmer spowodowany jakimś brakiem błony między komorami, ale ta błona, jak stwierdził lekarz kardiolog po badaniu, powinna się pojawić w ciagu najbliższych miesięcy. Nie ma wady serca. I to są najradośniejsze wiadomości z dzisiejszego dnia. A Szymek...? - to mały trzpiotek. Wszędzie jest go pełno. Chociaż "najpełniej" przed kompem, bo uwielbia gry komputerowe i ściąga ku utrapieniu rodziców mnóstwo wirusów, bo gra w sieci. Rośnie nam mały informatyk. Jestem pod wrażeniem, bo nauczył się juz nawet czytać komendy, o! No i kolej na obgadanie Eweliny. Zabiegana, zmęczona do granic. No ale ze wspaniała prezencją, mówię wam, jaka z niej laska, miała fryzurkę śliczną. Chyba chciała się spodobać przystojnemu panu doktorowi hihi. Pozazdrościć. Pomimo zmęczenia i chandry mogłysmy chwilke pogadać, bo dumny tatuś Wiluś pokołysał Natalkę do snu. Sen trwał "aż" 15 minut, ale zawsze coś.... Ewelina małą nakarmiła, przewinęła, trzymała do odbicia, ale się nie bekło :) (standard) - no i mała znowu zasnęła na chwilkę i mogłysmy dokończyc rozmowę.
Jak zwykle o aparacie przypomniało mi się dopiero przed drzwiami Eweliny, więc nie pokażę wam Natalki i reszty brygady. Normalnie jestem na siebie zła, chyba zacznę brać Bilobil. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. No i chyba zacznę brać ten Bilobil od dzisiaj ! Bo zapomniałam napisać o bardzo przyjemnym wydarzeniu. Otóż kąpałam pyzatą kluseczkę Natalkę, i nawet nieźle mi szło, tak myślę ( o ja naiwna). Trochę byłam stremowana, bo Ewelina patrzyła się czujnie, jak przekladałam Natalkę w rękach. Ale na szczęście wprawa w kąpielach się przydała ( wszak nakąpałam się już trochę bobasków w życiu - mam wesołą trójeczkę :)).
Ewelina, jesteś wspaniałą mamusią, a Wiluś wspaniałym tatusiem i macie wspaniałe dzieci!!!

04.03.2007

 

Przedstawiam zdjęcia małej Kluseczki. W celu powiększenia zdjęcia proszę kliknąć na miniaturkę. Mój wczorajszy wyskok spowodował, że Wiluś dosłał mi zdjęcia Kluseczki :)))

     



11.03.2007
WITAM. Ewelina zalatana przy Natalce, więc coraz śmielej sobie poczynam w kalendarium Szymka. Myślę, że mnie Ewela nie opieprzy ;)
NA NOWO RUSZYŁY AUKCJE DLA SZYMKA I CHCIAŁABYM NA NIE WSZYSTKICH GORĄCO ZAPROSIĆ. JUŻ 23 MARCA SZYMEK JEDZIE NA KOLEJNY TURNUS I PIENIĄŻKI, KTÓRE UZBIERALIŚMY DOTYCHCZAS BĘDZIEMY MUSIELI ZBIERAĆ OD POCZĄTKU. WSZYSTKIE UZBIERANE PIENIĄDZE SĄ PRZEZNACZANE NA REHABILITACJĘ. MAMA SZYMKA NIE PRZEZNACZA ICH NA BIEŻĄCE POTRZEBY. NA ŻYCIE ZARABIA TATA, KTÓRY CIĘŻKO PRACUJE FIZYCZNIE, NATOMIAST MAMA SZYMKA JEST NA ZASIŁKU Z OPIEKI, GDYŻ SZYMEK NIE MOŻE UCZĘSZCZAĆ DO PRZEDSZKOLA I W DUŻE SKUPISKA OSÓB. POMÓŻMY SZYMKOWI, BO WARTO POMAGAĆ, KIEDY RODZINA JEST UCZCIWA I NIE NADWYRĘŻA NASZEGO ZAUFANIA. ZA 2 LATA SZYMEK PÓJDZIE DO SZKOŁY I WIERZĘ, ŻE BĘDZIE SZEDŁ SAMODZIELNIE, BEZ PRZEWRACANIA SIĘ I ŻE TA WSTRĘTNA CHOROBA JUZ NIGDY NIE WRÓCI AUKCJE POD LINKIEM Z LEWEJ STRONY STRONKI. Trzeba kliknąc na "Allegro dla Szymka" i leci...
Za chwilkę dodam parę fotek. Trwa obróbka, a że mam nalot trójgłowego smoka ( tzn. cała moja trójca wariuje przy kompie, więc troche obróbka mi zajmie czasu, hehe :)
Ola Czapiewska

Kilka fotek z Futsalu dla Szymka, który odbył się 31 stycznia 2007

.      

Szymek z tatą i tyle mieliśmy fantów...

                             

a w środku: drużyna Czasu Chojnic i ja, czyli Ola Czapiewska z Szymkiem na opka

   

na środkowej fotce od dołu od prawej: Radny Sejmiku Wojewódzkiego Piotr Stanke, Burmistrz Miasta Chojnice Arseniusz Finster, Burmistrz Miasta Brusy Witold Osowski i Radny Powiatu Aleksander Mrówczyński

a na fotce pierwszej z prawej od dołu: nasze niezawodne wolontariuszki-dwie Pauliny, które jeszcze nigdy nie zawiodły i są na każdej imprezie :) Kochane dziewczyny.



12.03.2007
Naprawde jestem zabiegana.Teraz w sobote ma Natalka chrzciny,bo chcemy,aby Szymek zaliczył je jeszcze przed swoim wyjazdem na turnus.Ogółnie u nas wszystko dobrze,dopóki mała nie ma ataku kolki,bo wtedy Szymek cierpi razem z nią i jest podwójny ryk.Szymek na turnus do Zabajki jedzie z babcią,choc cały czas mówi,że ze mną i małą.Na taki turnus w trójkę to pojedziemy we wakacje.

13.03.2007

Przedstawiam kilka fotek z imprezy, która odbyła się w chojnickim Pubie Etap pod nazwą: Reggae dla Szymka

Organizatorzy uzbierali 332zł, był to dochód ze sprzedaży biletów, które sprzedawano w cenie 3zł

Wszyscy bawili się świetnie. Organizatorzy sami wystąpili z propozycją zrobienia imprezy dla Szymona. Serdecznie im za ten piękny gest dziękujemy :)))

Małemu-szefowi Etapu, Fabii za bycie świetnym menagerem Etapu i niamo za fotki

chcąc powiększyć kliknij na miniaturkę...

       

     



15.03.2007
Dziś byłam z SZYMKIEM rano na pogotowiu-mały od wczoraj wieczora nie może zrobic pisiu. Myślałam ,że to wina nie schodzącej stulejki, więc pojechaliśmy do chirurga dziecięcego. On jednak powiedział, że z tym jest wszystko ok. Mały jest przewiany i ma coś z nerką. Boli go cała lewa strona, dostał herbatki i furagin. Leżymy w domku, a za tydzień na rehabilitację.

16.03.2007
Szymek nadal bierze leki.Dziś już zrobił trochę wiecej pisiu.Jutro mamy chrzciny małej, a za tydzień Szymek jedzie na turnus do Zabajki.Nie może się już doczekać-kochanego LOTOSA.

18.03.2007
NO I POROBIŁO SIĘ . SZYMEK MIAŁ POPOŁUDNIU NI STĄD NI Z OWĄD 38 TEMPERATURY. DO KOŚCIOŁA Z NAMI NIE POSZEDŁ. O 19 POSZEDŁ SPAĆ ,ALE JUZ O 20 BARDZO PŁAKAL I KAZAŁ SOBIE MASOWAĆ PLECY I KOLANKO.W NOCY MIAŁ 39 TEMP I PODAWAŁAM MU PANADOL,KTÓRY I TAK NIE ZBIŁ TEMP.DZIŚ POJECHALIŚMY NA POGOTOWIE. PANI DOKTOR ZROBIŁA MU WYNIKI MOCZU-ZŁE,MORFOLOGIE-ZŁA. SZYMEK MA ZAPALENIE USZU, ZAPALENIE OSKRZELI, ZAKAŻENIE DRÓG MOCZOWYCH, BOLĄ GO PLECKI-WIĘC NERKI I ZACZYNA SIE OD USZU ANGINA. STRASZNIE TAM WYMIOTOWAŁ, WIĘC POŁOŻYLI GO NA SOR I PODŁĄĆZYLI KROPLÓWKE.DO DOMKU DOSTAŁ ZASTRZYKI I LEKI DOŻYLNIE.BĘDZIE CHODZIŁA DO NIEGO PIELEGNIARKA. A CO NAJGORSZE, MUSZĘ JUTRO ODWOŁAĆ TURNUS I CZEKAĆ NA JAKIS TERMIN.
SZKODA.............................

20.03.2007
SZYMEK nadal bierze leki i antybiotyk dożylnie.Jest troszke lepiej.Najgorsze jest to,że wszystkie terminy turnusów w Zabajce do czerwca są zajęte.

22.03.2007
Szymek skończył brać antybiotyk dożylnie.Ma silny odrywający kaszel.To dobrze,bo nic mu nie spłynie na płuca.Pogoda jest cały czas paskudna,zmienna i przez to te całe choroby.Pani pielęgniarka mówiła,że z 15 pacjentów ma 13 dzieci.Wszystko to samo co Szymek.

23.03.2007
Szymek w nocy znowu się dusił.Tak kaszle,że szok.Najbardziej się cieszy,że już nie ma wigo,bo miał go akurat w zgjęciu łokcia.Teraz może swobodnie grać w gry.

25.03.2007
Dzis byliśmy z Szymkiem na urodzinkach u jego kuzynki.Po południu poszlismy na spacer.Pogoda jest super.

26.03.2007
Mam wiadomość do poniższej wypowiedzi. Najbardziej akceptowana nazwa dla naszego stowarzyszenia to "Boża Krówka"- fajnie nie?
Mrówka kojarzyła sie wszystkim z odzieżą dla młodzieży, biedronka- tak sobie się podobała, szymaszek tez nie wzbudził aplauzu, no i inne nazwy również, a Boża Krówka spodobała się właściwie jednogłośnie, więc jesli do jutra Ewelina nie zgłosi zastrzeżeń, to będziemy Bożą Krówką ;)) mnie osobiście bardzo sie podoba i bardzo słonecznie mi się kojarzy-buziaczki dla czytających.
A. Czapiewska
Witam wszystkich, Aleksandra Czapiewska z tej strony - zakładamy Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową "Mrówka"
Dzisiaj uświadomiłam sobie, że życie, to taka jedna wielka niewiadoma. Myślisz, że trzymasz gołębia w garści, a okazuje się, że to tylko pióro wróbla...
NIeprzewidywalne jest to, co nas spotyka. Dla mnie białe jest białe, a czarne czarne. Nie owijam w bawełnę. Życie jest jedną wielką grą polityczną. Nigdy nie wiesz, czy wróg odpuścił, czy też dogadał się z twomi neutralami.
Możnaby rzec, co to ma wspólnego z Szymkiem?- ano ma- gdyż mój wachlarz kompetencji skurczył się trochę, a to ważne dla Szymka i działalności na jego rzecz. Ale nic, otrząsam się szybko i dalej idę zgodnie z tym, co dyktuje mi serce i rozum-zakładamy Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową o nazwie "jeszcze nam nieznanej ;) - jest pomysł na Mrówkę".albo o innej, bo nazwa jest w fazie koncepcji ;) Jedna porażka daje mi siłę do innych działań i z tego się cieszę, że się nie załamuję:) No może tylko troszeczkę... Od jutra zbieram podpisy dla chętnych członków naszego Stowarzyszenia. Zaczynamy pełna parą. Zauważam, że na polu działalności na rzecz chorych dzieciaków idzie mi zdecydowanie lepiej, niż w polityce, hehe. A może jestem po prostu nie w tej opcji, gdzie trzeba...? Porażki hartują, ale tylko w wersji, kiedy są na przemian z sukcesami, a sukcesy jak wiadomo są potrzebne do życia, jak uwielbienie dla kobiet...
Hmmm, całe życie nie można być w opozycji!
Nie będę juz przynudzać, fakt jest taki, że dla Szymka zrobię prawie wszystko i dzięki Bogu nie muszę tego nikomu udowadniać.
Skupiamy się więc na powstaniu Stowarzyszenia. Mamy już przepisową ilość chętnych członkow, ale jeśli ktoś chciałby się przyłączyć, to serdecznie zapraszam, świeże spojrzenie i nowe pomysły są bardzo mile widziane :)) - kontakt pod adresem: danteos@wp.pl
Składka wynosi 24zł na rok, czyli niewiele.
Pozdrawiam i proszę o zainteresowanie ideą, gdyż z mamą Szymka mamy bardzo ambitne cele. Chcemy pomagać innym dzieciom z chorobą nowotworową w naszym mieście i okolicy i liczymy na poparcie.

Dla chętnych wyslę deklaracje członkowstwa, opracowuję właśnie statut...
Możemy zdziałać dużo, jeśli będzie nas wiele.... Zapraszam serdecznie . Nie bójcie się pomagać, bo to wspaniałe uczucie, które pomaga spojrzeć na siebie od pozytywnej strony naszego szarego niekiedy życia.
Aleksandra Czapiewska



27.03.2007
Dzis byłam z Szymkiem,Olą i Jasiem na placu zabaw.Chłopcy bawili sie super.My z Olą przyglądałyśmy się im bacznie i obmawiałyśmy strategie i nazwę stowarzyszenia.Już niedługo dowiecie się więcej.

31.03.2007
U Szymka ok.Cały czas psoci i wariuje.Świadczy to o tym,że jest zdrowy i pogonił już chorobe.W Chojnicach jest śliczna pogoda,więc napewno pójdziemy na spacer.Żałuje tylko,że turnus nam przepadł.Szymek już tak długo nie był,stopy stawia znowu do środka,ogólnie chodzi troszkę gorzej,ale trzeba być dobrej myśli,że niedługo pani Lidzia zadzwoni z Zabajki,że ktoś zwolnił miejsce i będziemy mogli przyjechać.