Dziś DZIEŃ DZIECKA.Szymek jest szczęśliwy,dostał super samochody od rodzinki.Pogoda taka sobie ,,w kratkę''.Jeszcze dwa dni i jedziemy do Gdańska-w poniedziałek.
|
Dzis byliśmy u dziadków na Książąt.Szymek pięknie się bawił i był nad wyraz grzeczny.Po południu przyjechał Klaudiusz-bawili sie nowymi samochodzikami-każdy miał swoja kolekcje z dnia dziecka.
|
Witam. Tu Ola Cz. Szymek wrócił wczoraj z badania USG i pewnie wszystkich ciekawi wynik. Otóż wynik jest ok. Wszystkie duże naczynia w brzuszku sa w porządku, nie ma żadnych podejrzanych oprócz, ha... tego nie spodziewał się nikt. Ale zanim dokończę, to najpierw muszę powiedzieć, że od jakiegoś czasu Szymon skarżył się, że go boli i uciska w okolicy wycięcia guza. Nie mógł sie położyc na tym boku, bo go tam coś drażniło. I Ewelina poprosiła, żeby pan doktor robiący USG zajechał w tamte okolice. I właśnie dokonał odkrycia! To, co Szymka tak drażniło od jakiegoś czasu to była resztka drenu, którego lekarze ze Szpitala w Gdańsku nie usunęli przez zapomnienie. Lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego, jakby ktoś się pytał. Szymek chodził z tym nie usuniętym drenem 4 lata. Szok, normalnie mnie zatkało, jak dzisiaj Ewelina dała mi do przeczytania opis USG. Ciało obce długości centymetra i szerokości nie pamietam już ile. Płakać się chce, a na dodatek strajki, strajki, strajki... Zapomniałam jeszce napisac, że przeciez trzeba to będzie usunąć i Szymek niepotrzebnie dostanie kolejną juz narkozę. Miał ich juz przeszło 20 z tego, co pamiętam, jak Ewelina mi kiedyś wspominała. Niepotrzebny stres, niepotrzebne nerwy. Bo to miejsce blisko położone tego wyciętego guza. Trzeba będzie znowu to naruszyć. Normalnie chce mi sie płakać ze złości i z bezsilnosci. Szymku kochany, kiedy w końcu będzie normalnie?
|
Witam, tu Ola Czapiewska, piszę gdyż Ewelina obecnie ma dużo na głowie ( problemy zdrowotne z Natalką - napisze o nich za jakis czas ) Parę dni temu z Eweliną zastanawiałyśmy się, czy w ogóle onkolog zgodzi się na otwarcie jamy brzusznej. Przecież jak Szymek miał operacje na te dwie nogi, to był sprzeciw i trzeba było czekać 3 miesiące, zanim onkolog ( z dużym zresztą oporem ) wyraziła zgodę na operacje. Nie wiem, ale mówi się potocznie, że nowotwory nie lubią powietrza. Deliberowałyśmy dlatego z Eweliną, czy może w ogóle tego nie ruszać, dopóki się nic nie dzieje? Same nie wiemy, co począć w takiej sytuacji. Może ktoś już się spotkal z takim przypadkiem? Bardzo byłybyśmy wdzięczne za podjęcie tematu, można pisać na maila mamy Szymka lub bezpośrednio na Forum Szymka ( link jest z lewej strony stronki).
Pozdrawiam cieplutko z Chojnic Ola
|
Obawy Eweliny są bardzo uzasadnione, gdyż podczas usuwania drenu Szymek dostałby już bodajże 27 narkozę w swoim życiu, a wiadomo, jakie mają one działanie na serce i cały organizm dziecka. Poza tym w grudniu Szymek ma mieć robione badanie MRI (rezonans magnetyczny jest badaniem pozwalającym na obrazowanie wnętrza ciała. Skaner wykonuje zdjęcia ludzkiego ciała na podstawie naturalnych właściwości magnetycznych. Zdjęcia są wykonywane podczas, gdy pacjent leży na ruchomym łóżku). Do MRI Szymek ma podawaną równiez narkozę, bo jest nadpobudliwy i nie ma siły, żeby godzinę leżał nieruchomo. Nawiasem mówiąc ta nadpobudliwość to najprawdopodobniej wynik chemioterapii podawanej Szymkowi od niemowlęctwa. Same stresy :(((
|
Dziękuje Olu ,że ładnie wszystko uzupełniłaś i opisałaś.Ja nie jestem jeszcze wstanie nic mówić.Jest to dla mnie tak duży szok-pozostawienie cm drenu w brzuszku SZYMKA.Najgorsze to,że nie wiem co z tym faktem zrobić??????
|
Dzis byliśmy z małą u neurologa w B-szczy,która wykluczyła wszystkie sprawy neurologiczne.Mamy iść jeszcze do ortopedy,bo możliwe ,że coś ze stawem barkowym jest nie tak,dlatego mała tak wykrzywia rączkę.A jutro Szymek wyjeżdza na turnus.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
Dziś Szymek jedzie na turnus z babcia Basią.Jeszcze śpi ,bo wczoraj biegał do 22.Ja go do końca pakuje,bo nasz mały bohater nie może się już doczekać swojego kochanego konika.Wracają 4 lipca.
|
JAK TU DZIŚ U NAS CICHO W DOMKU-BEZ SZYMUSIA-RANO DZWONILI Z TEŚCIOWA,ŻE MAŁY JUZ NIE MOŻE SPAĆ,BO MYŚLI O KONIKACH I SWOIM PAJĄCZKU DO SKAKANIA.CIESZĘ SIĘ,ŻE JEST MU TAM DOBRZE.SZYBKO MINIE I 4LIPCA SZYMEK BĘDZIE W DOMKU.SZYMKA TATA MA DZIŚ URODZINY,WIĘC TORT BĘDZIE JAK MAŁY WRÓCI-PO 4 LIPCA.TROSZKĘ SPÓZNIONE,ALE BĘDĄ.
|
Witam, tu Ola Czapiewska :) Wczoraj byłam u Ewelinki, cichutko u niej bez Szymka, że aż. Mała Natalka też nie miała humorku, chyba ząbki jej wychodzą ? Popłakiwała sobie, ale później się uspokoiła, chciała z nami siedzieć w pokoju, a nie zasypiać Szymek dzielnie ćwiczy w Zabajce z babcią Basią. Bolą go nóżki i mięśnie, ale o to chodzi, muszą się rozruszać. Pogody nie mają, bo tam prawie cały czas pada deszcz. Ćwiczenia są tak wyczerpujące, że i Szymek i babcia padają zaraz po bajce i śpią do samego rana.
Buziaki dla wszystkich sympatycznych gości odwiedzjących stronkę Szymka
|
Dzwoniłam do Gdańska o wyniki-rtg jeszcze nie ma,natomiast morfologia ,mocz i marker-ok.Ma tylko podwyższone ob-17.Obserwowac i zrobić kontrolnie w lipcu.Na badania do Gdańska jedziemy 11 pażdziernika-usg i echo.
|
Dzwoniła rano moja teściowa-Szymek miał w nocy prawie 39 stopni i nie moze mówić-coś z gardłem-wyszedł basen i konie w taką pogodę.Dziś wracają.Znowy tydzień zajęc w plecy.SZKODA....................
|
|