Menu:

Strona Główna

       

Kalendarium
(25.11.2009)


Księga gości

Galeria

Galeria 2

Szymek w mediach

Forum Szymka

Zaświadczenia

Kontakt

Linki

Pomagają nam

Allegro dla Szymka

Nasze bannery




Klinika Pediatrii,
Hematologii, Onkologii,
Endokrynologii
Akademii Medycznej
w Gdańsku
tel. (0-58) 349-28-71/74





liczniki



Kalendarium

Czytaj: Od najnowszych   Od najstarszych

April 2006  May 2006  June 2006  July 2006  August 2006  September 2006  October 2006  November 2006  December 2006  January 2007  February 2007  March 2007  April 2007  May 2007  June 2007  July 2007  August 2007  September 2007  October 2007  November 2007  December 2007  January 2008  February 2008  March 2008  April 2008  May 2008  June 2008  July 2008  August 2008  September 2008  October 2008  November 2008  December 2008  January 2009  February 2009  March 2009  April 2009  May 2009  June 2009  July 2009  August 2009  September 2009  October 2009  November 2009  December 2009  January 2010  February 2010  March 2010  April 2010  May 2010  June 2010  July 2010  August 2010  September 2010 

1.09.2006
Mamy wrześień. Szymek całą noc płakał. Masowiliśmy go dziś z Wilim po kolei. Mały zasnął dopiero tak po 4 nad ranem. Jestem zmęczona, a Szymek przez brak snu zły.Bolały go strasznie kolanka. Mam nadzieję, ze to na zmianę pogody. W poniedziałek do zdjęcia gipsu i wyjęcia druta.

Kochani, teraz już oficjalnie mogę wszystkich zaprosić na Dożynki Powiatowe w Brusach, które rozpoczną się w sobotę ok. godz. 13.00 i na wspaniałe widowisko "Szarża ułańska pod Krojantami" , które odbędzie się w niedzielę, ok. godz. 14.00 na błoniach w Krojantach.  Jest to piękne plenerowe widowisko, symulacja  bitwy jaka się tam rozegrała w czasie wojny, kiedy to ułani rzucili się na wroga na koniach, bez ciężkiego sprzętu,  a Niemcy byli z ciężkim sprzętem. Nasi wygrali...Uśmiech))

Będziemy tam zbierać pieniążki do puszek kwestarskich i rozprowadzać cegiełki o nominale 5zł i 10zł Uśmiech
Mamy zgodę Starosty powiatu chojnickiego na zbiórkę pieniędzy do puszek i sprzedaż cegiełek na terenie całego powiatu chojnickiego !!!



02.09.2006
Szymek spał dobrze.Obudził sie dopiero po 8.Dziś jedziemy z wolontariuszkami na dożynki do Brus-będziemy zbierać pieniążki i sprzedawać cegiełki.Zapraszam wszystkich w imieniu SZYMKA!!!!!!!!!!!!!!!!!

03.09.2006
Wczoraj tj. 02.09.2006r. odbyły się Dożynki Powiatowe w Brusach, a dzisiaj Szarża Ułańska, podczas której można było zakupić cegiełki. Była straszna ulewa. Ola przyjechała o 17.00 z całą rodzinką do nas trochę sie ugrzać i wypić ciepłą herbatkę.
Przez dwa dni uzbierano z Szrży i Dożynek kwotę 1160 zł. Dziękuję wszystkim Wolontariuszkom za pomoc i współpracę.
A tak kwestowały wolontariuszki :))) na Dożynkach

A to nasza brygada

A to nasza brygada, najmłodsza wolontariuszka miała 10 lat, kwestowała oczywiście pod okiem starszej koleżanki :)



04.09.2006
Dziś po godzinie 8-mej idziemy do szpitala,aby zdjęto Szymkowi gips i wyjęto drut. W końcu wolność od 25 maja.................
tu Ola, chciałam troche opisac te 2 ostatnie akcje. jestem pod wrażeniem dziewczyn wolontariuszek, które tak wspaniale zbierały pieniążki. Nie przejmowały sie niczym, dzielnie znosiły ulewe w Krojantach, a w Brusach upał. DZIĘKI DZIEWCZYNY :) A były rózne sytuacje, począwszy od życzliwych osób, które autentycznie pytały o zdrowie Szymka, były przejęte jego sytuacją. A skończywszy na tych ludziach, którzy pokazali swój niski poziom uczłowieczenia. Tych osób było co prawda mniej, ale głęboko zapisały sie przynajmniej w moją pamięć. Nie brakowało kąśliwych uwag, typu: idą żebraczki, czy też uwag w stosunku, że Szymek pewnie wcale nie jest chory, a my za chwile przesypiemy sobie pieniądze do kieszeni. To było bardzo dołujące.
Być może przyczyniło się do tego słabe poinformowanie uczestników dożynek i Szarży pod Krojantami, że wolontariusze będa zbierać w tym czasie dla Szymka pieniadze. W Krojantach nie było w ogóle zapowiedzi, natomiast na Dozynkach wspomniano na szczęście, że jesteśmy.
Summa summarum -najważniejsze jest nagłośnienie i wcześniejsze poinformowanie opinii publicznej, że będzie kwesta, bo inaczej ludzie są nieufni i niezbyt życzliwi.

Bardzo bardzo dziekuję wszystkim, którzy wrzucili choćby zlotóweczkę dla Szymka !!!



05.09.2006
Dziś byliśmy znowu w szpitalu,bo mieli ściągnąć SZYMKOWI gips i drut,ale p .doktor miała dyżur w poradni i nie mogła przyjśc na oddział ,żeby zobaczyć SZYMKA nogę.Mamy przyjechać w czwartek.Szymek tak to codziennie przeżywa,a tu kolejny stres w czwartek,że znowu jedzie do szpitala.

06.09.2006
Dziś Szymkowi dopisuje super humor.Cały dzie sie bawi i dużo śmieje.Bawi sie też na dworku,jeżdzi rowerkiem,oby tak dalej.

07.09.2006
Zdjęto SZYMKOWI gips i wyjęto drut.Noga jest sina i opuchnięta,troche jeszcze przekrzywiona.Mamy załatwiać jak najszybciej rehabilitacje.Dziś wieczorem zadzwonie do dyrektor ZABAJKI ustalić termin turnusu.Mam nadzieję,że uda sie jak najszybciej.

08.09.2006
TURNUS SZYMKA OD 18 WRZEŚNIA PRZEZ DWA TYGODNIE,CZYLI DO KOŃCA WRZEŚNIA.17 .09.JEDZIEMY DO OŚRODKA.SUUUUPER

09.09.2006

Malutki fotoreportaż z przyjemnie spędzonej soboty :):):)


 

Jasiu, goń mnie!!!


 

Zmęczyłem się uciekaniem...



 

Czas na popitkę-3 cielaczki...


 

Co ja bym jeszcze sobie przekąsił...?



  Kumple dwa, Szymek i Jasiek
 

10.09.2006
WCZORAJ BYŁO U NAS DUŻO GOŚCI-SZYMEK SIE ŚLICZNIE BAWIŁ Z KUZYNAMI.GRALI W PIŁKE ,JEŻDZILI SAMOCHODAMI I UKŁADALI KLOCKI.NOCE SĄ PRAWIE W CAŁOŚCI PRZESPANE.JESZCZE 8 DNI ODPOCZYNKU I DO ROBOTY

11.09.2006
DZIS W CHOJNICACH JEST ŚLICZNA POGODA,WIĘC IDZIEMY NA KRÓTKI SPACER.SŁONECZKO ŚWIECI JAK W LIPCU.SZYMEK JEST SZCZĘŚLIWY,ŻE OSTATNIE DNI WOLNOŚCI MOŻE SPĘDZIĆ NA DWORKU.

12.09.2006
Nad ranem o 3 -ciej Szymek miał temperaturę-ponad 38,dałam mu panadol i zasnął.Nie wiem jaka była przyczyna tej podwyższonej temp,gdyż w ciągu dnia bawił sie normalnie i nic sie nie powtórzyło.

13.09.2006
Dzis Szymek ma zły humor-wszystko jest na ,,nie''.Nie chce sie ani bawić,ani czytać.Mam nadzieję,że sie nie rozchoruje,bo juz niedługo jedziemy na turnus.

14.09.2006
U Szymka wszystko dobrze.Cały czas mówi o wyjeżdzie na ćwiczenia.Mam nadzieję,że będzie chętnie ćwiczył i z zapałem.Jeszcze weekend i jedziemy.

15.09.2006
Szymek jest troszke zakatarzony i ma lekki kaszel,a ja razem z nim.Ogólnie czuje sie dobrze,mamy weekend aby sie wykurować,bo juz niedługo jedziemy na ćwiczenia

16.09.2006
Pogoda w Chojnicach cudowna,jak latem.Dziś idziemy na działke do dziadków na grilla,ale nie wiem czy na długo ,bo Szymek ma nadal katarek.Po południu sie zaczynamy pakować.Jedziemy w poniedziałek rano,a nie w niedziele popołudniu.

17.09.2006
Szymek jest chory-ma grypę,strasznie leci mu z noska.Nie wiem czy da radę jechać zobaczymy.Śpi w nocy ładnie,ale nad ranem ma cały zaklejony nos i kaszel.

18.09.2006
Jedziemy dzisiaj na rehabilitację, mamy tam być do godz.14.00 . Szymek czuje sie lepiej,choć nadal jest przeziębiony,nie wiem czy tam sie bardziej nie rozchoruje. Ale temperatury nie ma. Szymek ma spakowane zabawki, komputerek, hotwheelsy i kolorowanki. Mam nadzieje, że bedzie miał na to czas. Będzie korzystał z ćwiczeń na sali gimnastycznej i masażu - narazie odpada basen (rana po drucie nie do końca zagojona), konie ( brak odporności i szczepień), na stałe odpada fizykoterapia - stymulacja mięśni-nowotwór tego nie lubi -( Mam nadzieję, że mu to pomoże, zobaczymy jak będzie
pozdrowienia od całej Szymkowej rodzinki :):):)

19.09.2006
Szymek z mamą rozlokowali się już w Zabajce. Mają pokoik bez łazienki, bo innych niestety już nie było, gdyż do końca roku wszystkie najlepsze są już zarezerwowane . Przez ten brak łazienki, która de facto jest zaraz za drzwiami na korytarzu koszt turnusu nieco zelżał i wyniósł 2800, a nie 3.200PLN, jakby nie było zawsze taniej. Jak Ewelina się odezwie, to dam znać co u Szymcia. Teraz juz pewnie słodko chrapią w poduszkę

20.09.2006
Dzwoniła Ewelina-mama Szymka
Szymek jest w siódmym niebie. Takiego radosnego i szczęśliwego mówiła, że dawno go nie widziała. Wszystko mu się podoba, a zwłaszcza konie, na które jednak zezwoliła pani doktor. Szymek jeżdżąc na koniu ma taką zadowoloną minkę, że aż ciepło się robi na sercu, że taki koń, może sprawić tyle radości dzieciakowi.
Poza tym biegają z zabiegu na zabieg, a mają ich całe mnóstwo. Wpiszę dzisiaj nazwy tych zabiegów, a czego one dotyczą postaram się opisać później, gdyż te nazwy brzmią dla mnie bardzo obco.

zabiegi Szymcia

*kinezyterapia-masaż (Kinezyterapia to leczenie ruchem. Inne, mniej profesjonalne określenia, to gimnastyka lecznicza lub ćwiczenia usprawniające...więcej tutaj...

*masaż wirowy (Masaż wirowy - (kończyn dolnych i górnych) to kąpiel kończyn w ciepłej wodzie mineralnej wprowadzonej w ruch wirowy przez specjalne urządzenie mechaniczne. Jest to łagodny masaż skojarzony z wpływem ciepła, powodujący rozluźnienie tkanek, zmniejszenie napięcia mięśniowego, poprawę ukrwienia oraz złagodzenie bólu. Stosowany jest w zaburzeniach krążenia w kończynach, polineuropatiach, stanach pourazowych, chorobach stawów...więcej tutaj...

*terapia peto  więcej tutaj...

 *terapia cranio-sacrale... więcej tutaj...

 *hipoterapia-(koniki)... więcej tutaj...

 *logopeda (Szymek ma wadę wymowy, mówi niewyraźnie) 

 *giger md ...więcej tutaj...

uff dobrnęłam do końca, ma tego sporo i oby przyniosło oczekiwane rezultaty
Trzymaj się mały w dobrej formie :)

A tu Szymek przebywa Zabajka k/Złotowa



21.09.2006
Tata Szymka odwiedził mnie dzisiaj w pracy, przyniósł wiele pozytywnych wieści. Ewelina z Szymkiem ma się bardzo dobrze. Dużo ćwiczą, mają czas dość mocno zajęty. Spakowali do Zabajki całą skrzynkę jedzenia, bo wiadomo, czasem na turnusach jest kiepskie żarełko, a tam niespodzianka... jedzenie pyszne, jak domowe, Szymek się opycha, brzusio mu rośnie (prawie tak jak jego mamie, hihi). Ćwiczy i chętnie współpracuje z rehabilitantami, no i te konie... - Szymon jest wniebowzięty i tylko o nich mówi :), bo wielką niespodzianką było to, że p. doktor zgodziła się jednak na hipoterapię (przyp. Szymek ma bardzo niską odporność, miał tylko 2 szczepienia, a ma już prawie 4 latka, prawie, bo 8 października stukną mu 4 wiosenki ;))
A jeśli już mowa o wysiłku fizycznym, to mama Szymka ma go w nadmiarze, bo niestety, z braku miejsc mieszkają na drugim piętrze i ona , taszczy Szymona na rękach na to drugie piętro :( Osobiście mnie to martwi, bo co innego, gdyby nie była w ciąży, ale spodziewa się dziecka i weź tu nie chodzącego czterolatka wciągaj na górę...
Ale ona nie narzeka, jak zwykle jest pogodna, tylko mnie ponosi, bo wiem z autopsji jak się wchodzi z wielkim brzuchem na drugie piętro, a co dopiero z obciążeniem...
Jednak trzeba być dobrej myśli, Ewelina to silna kobitka, więc każdy trud dla Szymka, to krok do jego wyzdrowienia.
I tym optymistycznym akcentem życzę wszystkim pogodnego dnia :)))

23.09.2006
Witam po króciutkiej przerwie. Szymuś nadal slicznie ćwiczy na Turnusie Rehabilitacyjnym w Zabajce. Idzie mu całkiem nieźle. Właśnie wrócil od niego tata i podesłał mi fotki naszego "sportowca-wyczynowca". Niektóre ćwiczenia sprawiają mu ból i czasem mały popłakuje i robi cierpiące minki, ale na ogół większość ćwiczeń sprawia mu wiele radości.
Zresztą sami zobaczcie jak nasz zuch sobie radzi...











25.09.2006
Byłam wczoraj z moja Julką u Szymka w Zabajce, bo od Chojnic to raptem 60 km odległości. Ośrodek bardzo ładny, warunki równiez. Szymcio jak podjechałyśmy właśnie bawił się z mamą w piaskownicy. Był bardzo zadowolony z naszego przyjazdu, ale oczywiście nie omieszkał zapytać dlaczego nie przyjechał jego kumpel Jasiu...
Ewelina jest pełna zapału, choc i jej udziela się czasem kiepski nastrój (wiadomo, jak to hustawki nastrojów w ciąży ;)). Duzo opowiadała o Szymka ćwiczeniach, że ćwiczy tak intensywnie, że pod wieczór ma aż spuchnięte kostki i płacze z bólu. Ale żeby rehabilitacja przyniosła rezultaty, to tak właśnie musi być. Szymuś nie lubi tylko bolesnych zabiegów, na nich z reguły płacze. Nic nie jest w stanie przebić jego ukochanych koników, i Lotosa na którym coraz sprawniej sobie radzi.
Przedwczoraj miał odwołanych parę zajęć, bo znowu z noska poleciała mu krew i lekarze zadecydowali na konsylium, że dadzą Szymkowi jeden dzień odpoczynku. Ewelina boi się, że Szymek może miec spadek wyników, bo jest bardzo blady i ma podkrążone oczki. Chciała mu zrobić wyniki morfologii.
A Szymek jak to Szymek-bryka i i jest pełen energii i beztroski. Ciągle w ruchu, normalnie trzeba miec przy nim oczy na około głowy.
Dla wszystkich przesyłam buziaczki od Szymcia, tak śłodziutko mnie cmoknął, że aż:))
Oczywiście gapa ze mnie nieziemska, bo zapomniałam aparatu, a chciałam trochę popstrykać...
W sobotę najprawdopodobniej wracają juz do domku.

27.09.2006
Szymon jest juz bardzo zmęczony ćwiczeniami, zwłaszcza tymi podczas których bolą go nóżki. Ewelina mówi, że po każdych ćwiczeniach widać jak mały próbuje się pionizować, zwłaszcza po pajączku (stymuluje każdy mięsień ciała i pionizuje). Obydwoje są wymęczeni, ale pełni nadziei w rezultaty. W sobote juz wracaja. Dziadkowie z babciami nie moga sie już doczekac wnusia, a tata to juz w ogóle.

28.09.2006
Witam wszystkich serdecznie. :))
Wiadomo juz, że Szymek następny turnus będzie miał w listopadzie br. Pojedzie na niego z mamą. Najprawdopodobniej 3 turnus ma być w styczniu 2007, i wówczas juz pojedzie z Szymkiem babcia, bo Ewelina będzie sie przygotowywała do porodu.
Wracają w sobotę, nie mogę sie juz ich doczekać.

Ciekawe o czym nasz robójnik myśli...?

darmowy hosting obrazków

29.09.2006
Zobaczcie ile wysiłku to dziecko musi włożyc, żeby stanąć prosto na nózkach, aż mi się chce płakać razem z nim. Te nóżki jeszcze niedawno były łamane, z drutami w środku. A teraz ten mały dzielny bobas już ćwiczy,płacze , ale stoi

Uwaga!
Prośba do wszystkich osób chcących pomóc:

Przyjmujemy nowe rzeczy do licytacji. Zachęcamy firmy i osoby prywatne do przysyłania gadżetów na adres mamy Szymka ( w zakładce kontakt).
A teraz wystarczy kliknąć na banerek aukcje Szymka i licytować :)))






A tu z tatusiem Wilusiem...


30.09.2006
JESTEŚMY W DOMKU,PRZYJECHALIŚMY WCZORAJ WIECZOREM.Szymek jak tylko wyszedł z samochodu to zaraz wsiadł na rowerek.Potem czekała na niego niespodzianka w postaci piłki,więc zamienił szymek rowerek na piłke.Na turnuse było ok.Szymek bardzo dużo pracował i chwilami miał dosyć.Jednak się nie poddawaliśmy i pełni chęci dotarliśmy do ostatniego dnia.OSIĄGNELIŚMY WIELKI SUKCES NA TURNUSIE-SZYMEK ZACZĄŁ PORUSZAĆ PALUSZKAMI OD STÓP-SAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dla nas jest to bardzo dużo.Wiemy,że potrzeba bardzo dużo pracy,aby Szymek w jakims stopniu zaczął chodzić sam bez upadków.Szymek miał dwie konsultacje-dowiedzieliśmy sie tyle-stopy Szymka to pół biedy w walce z dobrą i poprawną nauka chodu,jego tułów z lewej strony jest dwa cm krótszy od prawej,tym samym jedna nóżka jest dłuższa.Ato wszystko prowadzi do tego,że chodząć kuleje i sie przewraca.Dużą uwagę przy ćwiczeniach trzeba zwrócić na lewą strone by ją wzmocnić i prawą stronke ciała by ją rozciągnąc.Rehabilitacja ma być bardzo długa-aż mnie to przeraża.Więcej opisze póżniej.Aha i co najważniejsze-dziękuje wszystkim ,ktorzy przyczynili sie do wyjazdu szymka NA REABILITACJE-WIELKI ,,BÓG ZAPŁAĆ'',oraz dziekuje OLI za prowadzenie kalendarium-bużka.